niedziela, 9 września 2012

Rozdział 2

Caroline:

 Zaspana otworzyłam oczy , przeciągnełam się i spojrzałam na zegarek . Dopiero 6:17 zauważyłam . Mama pewnie poszła już do pracy pomyślałam . Wstałam , wziełam krótki prysznic ubrałam się w beżowe dżinsy i szarą bluzkę z myszką miki . Poszłam do kuchni i wyciągnełam z lodówki woreczek krwi wziełam łyk i poczułam jak życiodajny płyn rozgrzewa moje ciało . Nagle poczułam wibracje mojego telefonu popatrzyłam na wyświetlacz . Tyler.  Spojrzałam na godzinę już 10:00 ! pomyślałam
- Słucham ?- Odebrałam
- Cześć najdroższa może miała byś ochotę spotkać się ze mną? - Zapytał . Od momętu naszego pożegnania w lochach Tyler strasznie się zmienił był wobec mnie taki kochany odnosił się w stosunku do mnie tak szarmancko , traktował mnie jak księżniczkę jakby niedługo miał mnie stracić na zawsze . Dlatego pokochałam go jeszcze bardziej . Ale tylko dlatego że przypominał mi Klausa tylko o nim pomyślałam a poczułam straszne ukucie w sercu .
-Tak oczywiście , tylko gdzie i kiedy ?- Skłamałam tak na prawdę nie miałam ochoty się dzisiaj z nikim spotykać chciałam ułożyć sobie wszystko i spróbować zapomnieć o Klausie .
- W parku, mam dla ciebie nispodziankę :)
- Ok , a jaka to niespodzianka ? - spytałam zaciekawiona
- To niespodzianka mówiłem zobaczysz kochana - oznajmił
- Dobrze zaraz przyjdę - odparłam i się rozłączyłam . Wziełam czarną kurtkę bo dzisiaj było dość chłodno małą podręczną torebkę i czarne baleriny . W wampirzym tępie znalazłam się w parku .

Tyler/Klaus:

Zadzwoniłem po Caroline . Postanowiłem że wyznam jej kim tak naprawde jestem i tak prędzej czy pużniej by się o tym dowiedziała a ja pragnołem aby usłyszała tą informacje odemnie a nie od kogoś innego. Wiedziałem że mnie znienawidzi ale musiałem jej to powiedzieć bo ją ........kocham . Tak ja potężna hybryda kocham tą młodą  piękną wampirzyce pragne jej coraz bardziej każdego dnia . Przyzanje się teraz moge ogłosić to całemu światu że ja Klaus Mikaelson kocham Caroline Forebs .

6 komentarzy:

  1. Obydwa rozdziały były świetne, ale pomimo tego mam kilka uwag. Mam nadzieję, że się na mnie nie wkurzysz.
    Po pierwsze! Szkoda, że takie krótkie! Świetnie się czytało!
    Po drugie w poprzednim rozdziale przy wypowiedzi Caroline pisałaś raz jej oczami, raz oczami osoby trzeciej.
    Po trzecie znalazłam kilka ortografów.

    Mam nadzieję, że nie przeszkadza ci moja krytyka, bo pomimo tego co napisałam obydwa rozdziały były genialne.

    Pozdrawiam i życzę weny - Esther. ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wkużyłam się rozdział był krutki poniewż nie miałam pomysłu

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm piszesz świetnie więc nie przeszkadza mi że tak krótko, cieszę się również że dodajesz je tak szybko. Życzę powodzenia z kolejnym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, opowiadanie jest ciekawe jednakże zarówno czcionka jak i błędy ortograficzne zniechęcają. Jeśli chciałabyś bety pisz śmiało, moje gg :10482059. Kiedy nn?

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział;) No i kolejny blog od którego się uzależniam.
    Bardzo ale to bardzo mi się podoba i nie zgadzam się z osobą wyżej- czcionka jest super, fajnie się czyta.
    Nie przestawaj, pisz dalej.
    Z niecierpliwością czekam na więcej i zapraszam do mnie: http://klaroline-forever.blogspot.com/
    Też dopiero zaczynam pisać opowiadanie a Klausie i Caroline;) Mam nadzieję, że Ci się spodoba. ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. postaram się dodać następny post jeszcze jutro i bardzo wam dziękuje za miłe komentaże

    OdpowiedzUsuń