sobota, 8 września 2012

Prolog


Caroline:

Leżała w łóżku . Nie spała , mimo że był środek nocy . Nie mogła pozbierać się po ostatnich wydarzeniach to wszystko działo się dla niej zbyt szybko . Tyler umarł - samo powtórzenie tych słów w myślał kosztowało wampirzyce wiele łez , i do tego Klaus gdyby żył Tyler żyłby także . Z jednej strony cieszyła się że Klaus umarł ale była rozpaczona po śmierci ukochanego . Coś w głowie mówiło jej że rozpacza nie tylko po Tylerze ale także po pierwotnym , jednak szybko odsuneła tą myśl . Nie chciało jej się żyć czuła pustkę jakby straciła serce , a kiedy tylko próbowała stanąć na nogi czuła się jakby zaraz miała się pod nią zapaść ziemia . Z trudem wstała , otarła łzy i poszła do kuchni coś zjeść . Wyciągneła z lodówki woreczek z krwią i usiadła przy stoliku na werandzie . Kiedy tylko zobaczyła zdjęcie jej i Tylera stojące obok łzy napłyneły jej do oczu . Popatrzyła w niebo było bezchmurne jedynie księżyc i miliardy gwiazd oświetlały ciemne ulice . Po chwili zobaczyła jak ktoś zmierza w jej stronę . Ta postać wydawała się rozmazana ale kiedy chłopak podszedł bliżej poznała go ze zdziwienia otworzyła usta i upuściła szklankę z krwią na podłogę która powoli spływała po kawałkach rozbitego szkła .
-Tyler?-spytała bląd wampirzyca nie ukrywając żdziwienia


I jak się podoba ? Wiem że jest krótki ale następnym razem się bardziej postaram.Kolejne wpisy będę publikowała tak 2 albo 3 razy tygodniowo .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz